„Zdrowa kobieta przypomina wilka: krzepka, po brzegi pełna, potężna siłą życiowa, życiodajna, świadoma swego terytirium, pomysłowa, lojalna, lubiąca wędrówki. Jednak oddzielenie od pierwotnej, zwierzęcej natury sprawia, że osobowość kobiety ubożeje, rozcieńcza się, rozmywa, staje się przezroczysta, bez wyrazu. Nie zostałyśmy pomyślane jako żałosne stworzenia z rzadkimi wątłymi włoskami, zbyt słabe, be zerwać się do skoku, gonić za zdobyczą, dawać nowe życie. Kiedy życie kobiety popada w zastój lub wypełnia się nudą, to jest to moment, kiedy powinna dojść do głosu jej dzika, zwierzęca strona; to czas, by dusza rozlała się szeroko jak rzeka w delcie.”
„... dorodne ciało. Ciało to spełnia wszystkie żeńskie funkcje – nie są to części kobiecego ciała idealizowane przez pewne kultury, ale pełne ciało kobiece, zdolne do karmienia dzieci, kochania się, tańca i śpiewania, rodzenia i krawienia bez śmierci.”
„Kiedy kobieta na nowo utwierdza swój związek z pierwotną, zwierzęcą naturą, otrzymuje dar – wieczną, wewnętrzną mądrą opiekunkę, natchnienie, intuicję, sprawczynię, stwórczynię, wreszcie uważną słchaczkę, która prowadzi, przewodzi, podpowiada i przekonuje do korzystania z pełni życia w świecie zewnętrznym i wewnętrznym. Kiedy kobieta jest bliska naturze, istnienie tej więzi emanuje z niej blaskiem. Ta dzika nauczycielka, dzika matka, dzika mentorka wspiera jej życie wewnętrzne i zewnętrzne w każdej sytuacji.”
„Te słowa „dzika” i „kobieta”, przypominają kobietom, kim naprawdę są i do czego służą. Są metaforą określającą siłę wspólną wszystkim samicom całego rodzaju żeńskiego. Personifikują moc życiową, bez której kobiety nie mogą istnieć.”
Clarissa Pinkola Estes „Biegnąca z wilkami”







